Show Biznes

COVID dał nam pierwszą randkę przez FaceTime, a ja już nigdy nie wrócę

Young man talking on FaceTime

Przed pandemią nigdy nie przeszłoby mi przez myśl, żeby umawiać się z kimś przez FaceTime. Nawet myśl o niezręcznej nawigacji po przyjemnościach za ekranem – bez możliwości subtelnych dotknięć, zapachów i napięcia, które można uzyskać tylko będąc z kimś fizycznie – wydawała się straszna. Ale kiedy świat się zamknął (a wraz z nim możliwość fizycznej intymności), wirtualne randki nagle stały się normą i rzuciły wyzwanie sposobowi, w jaki komunikuję się z moimi randkami, a także moim priorytetom w odniesieniu do romantycznego partnera.

Pamiętam żywo moją pierwszą randkę FaceTime. Dopasowaliśmy się na Tinderze i pisaliśmy do siebie religijnie przez miesiąc. Każda budząca się sekunda mojego życia była spędzana w oczekiwaniu na brzęk mojego telefonu i radość, jaką przynosiła każda nowa wiadomość. Wiedziałem, że nadszedł czas, aby wyrównać związek, ale nie wiedziałem, jak się do tego zabrać z szalejącą pandemią. Na szczęście to oni wykonali pierwszy ruch i zaprosili mnie do wspólnego oglądania filmu, podczas gdy my FaceTimed.

Nie będę kłamał: nie jestem facetem od filmów, i zdecydowanie nie jestem watch-a-movie-across-two-states-over-the-phone kind of guy. Ale jaką inną opcję mieliśmy w tym czasie? Więc oczywiście zgodziłem się, a kiedy nadszedł dzień, nacisnąłem przycisk połączenia i uspokoiłem moje nerwowe ręce.

Film był świetny – to Studio Ghibli, więc duh – ale to, co mnie rozwaliło, to jak niesamowita była randka. Czułem się tak, jakbyśmy rozmawiali z sobą zamiast na siebie. To brzmi głupio, ale było tak wiele razy, kiedy randka czuła się jak wywiad. Przechodzisz przez rolodeks pytań, na które odpowiadałeś tysiące razy, wyczerpujący rytuał, który od czasu do czasu jest przerywany przez spaghetti bolognese lub pocałunek.

Tym razem było inaczej. Nie mogliśmy wykonać rutyny 50 pytań, ponieważ randka byłaby po prostu żałosna. Zamiast tego studiowaliśmy siebie nawzajem przez ekran, czekając na odpowiedni moment, by opowiedzieć żart, podzielić się formatywnym wspomnieniem, poflirtować, śmiać się i płakać razem o szaleństwie i samotności pandemii.

Być może wirtualna natura wymagała od nas wystawienia na widok publiczny większej ilości siebie, aby odtworzyć intensywność doświadczenia na żywo. To dobre zdenerwowanie wciąż tam było, ale ponieważ nie mogliśmy odwrócić uwagi od fizycznego dotyku czy otoczenia, musieliśmy być wyjątkowo uważni, dociekliwi i zabawni.

Pozbycie się tego, co fizyczne, pozwoliło mi rozeznać, czy rzeczywiście podobała mi się ta osoba, bez pożądania i emocji zaciemniających mój osąd.

Ten związek nie wypalił w końcu, ale nadal mam te randki FaceTime długo po. Pozbycie się tego, co fizyczne, pozwoliło mi rozeznać, czy rzeczywiście podobała mi się ta osoba, bez pożądania i emocji zaciemniających mój osąd. Na FaceTime musisz przynieść więcej niż dobry wygląd, aby zabezpieczyć drugą randkę. Jest mało okazji, by zignorować czerwone flagi.

Teraz, gdy jestem zainteresowany kimś romantycznie, proszę o rozmowę przez FaceTime i sprawdzam go, zanim zgodzę się spotkać osobiście. Czy są zabawni? Czy wydają się inteligentni? Czy mają dziwny głos? Nie mam zamiaru być z kimś, kto mnie nudzi lub daje mi ick przez telefon, bo dlaczego miałbym oczekiwać czegoś innego osobiście? Połączenie przez FaceTime pierwszy uratował mnie tak wiele czasu, pieniędzy i stresu. Jeśli uda Ci się przejść przez pierwszą rundę, dostaniesz bilet na kolejną – to naprawdę takie proste.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button