Strona główna Show Biznes Czy ci się to podoba, czy nie, sezon 4 Stranger Things rzuca...

Czy ci się to podoba, czy nie, sezon 4 Stranger Things rzuca serial w dorosłość

Powracając na Netflix po prawie trzyletniej, spowodowanej pandemią przerwie, Stranger Things mógł zrobić dwie rzeczy. Można by pomyśleć, że serial grozy i tajemnicy, który stracił trochę hype’u od czasu swojego debiutu w 2016 roku, mógł powrócić z gitarą w ręku, gotowy do zagrania hitów: genialny Gaten Matarazzo piszczący i mądrzący się jako Dustin, więcej romansu między Mike’em i Eleven, dużo Eggos i jeszcze więcej nostalgii lat 80. niż można by rzucić sezonem Cobra Kai na.

W pierwszym tomie czwartego sezonu, który można już oglądać na Netflixie, jest trochę starego Stranger Things. (Pozostałe odcinki pojawią się 1 lipca.) Unikniemy tu spoilerów, ale bardzo wcześnie staje się jasne, że Stranger Things poszło w kierunku numer dwa, czyli ostro w lewo, na terytorium Harry’ego Pottera i Czary Ognia . Oznacza to, że nie tylko dzieciaki nie wyglądają już jak dzieciaki, ale i sam serial dojrzał. Gore zostało podkręcone do (wybaczcie mi) jedenastu, wygląd Wielkiego Złego jest naprawdę koszmarny, do diabła, nawet legenda horroru Robert Englund ma swoją rolę w tej serii odcinków. Nagle nie wydaje się już, że Stranger Things walczy z szalejącym mackowatym potworem w centrum handlowym. Wreszcie stawka wydaje się realna, licealiści są wystarczająco dojrzali, by liczyć się ze złem w swoim życiu, a zwroty akcji w Hawkins są zasłużone.

Jedyny problem? Potrzeba mniej więcej dziewięciu godzin, by tam dotrzeć. Sezon czwarty dzieli zespół Stranger Things na cztery grupy, rozproszone po całym świecie. Jest detektyw Hopper, który pracuje w rosyjskim więzieniu po tym, jak w tajemniczy sposób przeżył eksplozję w finale sezonu trzeciego. Jonathan, Mike, Will i Argyle poruszają się w furgonetce rozwożącej pizzę, przy czym starsi z nich przez większość czasu są naćpani. Zdradzanie szczegółów wyprawy Eleven byłoby spoilerem. Jednak najbardziej fascynującą ekipę tworzą Dustin, Steve, Max, Lucas i Nancy, którzy badają najnowszy w tym sezonie postrach z Do góry nogami – telekenetyczną Vecnę, której terroryzowanie mieszkańców Hawkins jest niemal tym, co ostatecznie doprowadza miasto do szaleństwa. Wszystko to, choć niektóre odcinki mogą wydawać się nużące w środku sezonu, jest warte tego, by dotrwać do półtoragodzinnego finału, który sprawia wrażenie Stranger Things: The Movie.

Teraz, ostatecznie, to od dwóch ostatnich odcinków tego sezonu – które mają trwać łącznie cztery godziny – będzie zależało, czy spełnią one obietnicę, jaką dał nam odcinek siódmy. Serial będzie potrzebował impetu, ponieważ Stranger Things ma zakończyć się sezonem piątym, który w tym tempie może skończyć się 24-godzinnym maratonem. Na razie jednak tom pierwszy pokazuje tak bardzo potrzebne dojrzewanie gangu Hawkinsów. Miejmy tylko nadzieję, że w następnej części nie czeka nas Zakon Feniksa.

Ta zawartość została zaimportowana z serwisu YouTube. Być może będziesz w stanie znaleźć tę samą zawartość w innym formacie lub uzyskać więcej informacji na ich stronie internetowej.

Ta zawartość jest tworzona i utrzymywana przez osobę trzecią, a następnie importowana na tę stronę, aby ułatwić użytkownikom podawanie adresów e-mail. Więcej informacji na temat tej i podobnej zawartości można znaleźć na stronie piano.io

Najchętniej czytane

Pozostałe newsy