Show Biznes

Naomi Watts chce skończyć z piętnem, tajemnicą i wstydem wokół menopauzy

NEW YORK, NEW YORK - APRIL 19: Naomi Watts attends the 2022 Tribeca Ball on April 19, 2022 in New York City. (Photo by Theo Wargo/Getty Images)

Źródło obrazu: Getty / Theo Wargo

Related Articles

Naomi Watts ma już dość milczenia. W środę aktorka wypowiedziała się na Instagramie o swoich doświadczeniach z menopauzą i otaczającym ją piętnem. Kiedy rozpoczęła menopauzę w późnych latach 30-tych, powiedziała, że „poczuła się jak czołowe zderzenie z ciężarówką Mack.” (Menopauza, która odnosi się do czasu, gdy cykle menstruacyjne osoby przestają istnieć, zwykle występuje w latach 40-tych lub 50-tych) Podczas gdy Watts miała wszelkie intencje potencjalnego stworzenia rodziny, czuła, że nie ma do kogo się zwrócić i szybko odkryła alarmujący brak zasobów – nawet ze strony swoich lekarzy. „Jak mogłam się tego dowiedzieć, skoro nikt nie mówił?” napisała.

„To dziwne jak niepisany kodeks milczenia.”

Nikt tak naprawdę nie wiedział, jak rozmawiać o czymś tak tabu jak menopauza, powiedziała Watts. „Moi mentorzy i mama nie wydawali się podniesieni na duchu, by o tym rozmawiać, nie wiedziałam, jak prosić o pomoc, a oni nie wiedzieli, jak zapewnić…. nawet lekarze mieli niewiele do powiedzenia” – napisała. „To dziwnie jak niepisany kodeks milczenia: kobiety powinny ssać to i radzić sobie, bo tak robiły pokolenia [past].”

Watts ujawniła, że pracuje nad projektem, aby pomóc zmienić rozmowę wokół menopauzy, z której jest „super dumna”, obiecując podzielić się więcej w nadchodzących tygodniach. Jej celem jest „pokonanie piętna i zajęcie się tajemnicą i wstydem, który czuliśmy i pomóc stworzyć zdrowsze podstawy dla przyszłych pokoleń.” To coś, za czym każdy może się opowiedzieć, bez względu na wiek: gwiazdy takie jak Elizabeth Banks, Julianne Moore i Octavia Spencer wyraziły swoje poparcie w sekcji komentarzy Watts, ale miejmy nadzieję, że to dopiero początek, jeśli chodzi o destygmatyzację tematów dotyczących zdrowia kobiet.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button