Strona główna Show Biznes Radykalny tradycjonalizm Stevena Spielberga

Radykalny tradycjonalizm Stevena Spielberga

The Fabelmans, Autobiograficzny film Stevena Spielberga o dojrzewaniu, napisany wspólnie z Tonym Kushnerem, jest wciągający, często uroczy, a w kilku przypadkach tak nagle liryczny, że aż zaskakujący. Ból przeszłości nigdy nie przesłania sympatii Spielberga do tego, co nam pokazuje. Ale kiedy zbyt długo skupia się na jak reżyser zrobił, urocze jak części tego są, uważam za dużo mniej pociągające niż to, co człowiek faktycznie zrobił

Kiedy reżyser spędził ostatnią dekadę zajmując się najnowszą historią Ameryki tak żywo jak Spielberg z Bridge of Spies, The Post, a zwłaszcza West Side Story, jedno z jego arcydzieł; kiedy sprawił, że te historie czują się jak części niedokończonej historii, którą wszyscy wciąż żyjemy; i kiedy zrobił to wszystko przy użyciu technik i konwencji, które zdefiniowały klasyczne kino hollywoodzkie lat ’40 i ’50, sprawiając, że nie czują się one jak wskrzeszone relikty, ale żywa sztuka, wtedy zredukowany zakres tego portretu artysty jako młodego boychika, ciepły, jak to jest, nie może pomóc, ale czuć się jak coś w rodzaju odwrotu. Spielberg, niegdyś Boy Wonder amerykańskiego kina, pracuje teraz na poziomie mistrzowskich starych profesjonalistów, takich jak William Wyler i Fred Zinnemann, reżyserów, których połączone mistrzostwo rzemiosła i opowiadania historii w zasadzie nie istnieje już w głównym nurcie amerykańskiej kinematografii.

Spielberg jest anomalią – komercyjnie najpopularniejszy filmowiec w historii, taki, który nie zabiegał o uznanie krytyków, a jednocześnie taki, który wciąż, w pewien bardzo podstawowy sposób, jest albo niedoceniany, albo niezrozumiany. Przez lata na reżysera czyhały zarzuty, że nie można go traktować poważnie jako twórcy filmów dla dorosłych. Wydawało się, że kwestia ta została raz na zawsze rozwiązana dzięki Lista Schindlera. Ale zarówno ludzie, którzy kochali ten film, jak i ci, którzy go nienawidzili, zastanawiali się, jak Spielberg mógł być w stanie podnieść ten temat, omijając oczywiste Lista Schindlera (Schindler’s List) była opowieścią o zawieraniu układów, kompromisach, na które godzi się, by osiągnąć pożądane cele i determinacji, by w tym procesie zachować coś z siebie. Jak mógł tego nie zrozumieć najbardziej utytułowany reżyser w historii Hollywood?

Pochwały, nagrody i sukces kasowy m.in Schindlers ustawił Spielberga w roli „poważnego” filmowca. Ale ujawnił też pewną sprzeczność. Oto reżyser, który chciał podejmować dorosłe tematy, który miał na to wpływ i sukces finansowy, ale po przehandlowaniu swoich rozrywkowych instynktów za płaszcz powagi, teraz wydawał się tworzyć prace, które były dziwnie bezosobowe. Weźmy na przykład prestiżowy snoozer Amistad, lub Monachium ze swoim zagmatwanym relatywizmem moralnym, czy Catch Me if You Can, który grał jak jedna z pełnych zdrowia komedii rodzinnych, jakie Sam Goldwyn kręcił w latach 40. Wypady w sferę wyobraźni, jak np Raport Mniejszości oraz A.I., były osobliwie bezradne. A dwa filmy Spielberga Jurassic Park filmy nie pokazały genialnej mieszanki komedii i grozy, która sprawiła, że Jaws taki wybuch, ale obliczenie jak inżynierskie, jak każdy inny blockbuster z efektami specjalnymi studia. Ludzie wzięli przygodę książkową dla chłopców, która nastąpiła po szlifującym Grand Guignol otwarciu Saving Private Ryan poważnie, ale jako dzieło filmowe nie dorównywało bezbrzeżnie chłopięcej przygodzie książkowej Raiders. We wszystkich tych filmach widać było kunszt Spielberga, ale narracje były chybotliwe, ton emocjonalnie niepewny (gdy, jak w A.I. oraz Imperium Słońca, nie było wręcz beznadziejne), a reżyser jakby zatracił umiejętność bezwysiłkowego porywania widzów w opowieść

tylko do użytku redakcyjnego brak możliwości wykorzystania na okładkach książekzdjęcie autorstwa dreamworks skgkobalshutterstock 5886074bpkoń wojenny 2011koń wojny 2011reżyser steven spielbergdreamworks skgukusascena nieruchomacheval de guerre

Coś się zmieniło u Spielberga wraz z filmem z 2011 r War Horse, historia chłopca z Devonshire, wychowywanego przez niego ogiera, ich rozłąki podczas I wojny światowej i ostatecznego ponownego spotkania.

Dreamworks Skg/Kobal/Shutterstock

Coś się jednak zmieniło, gdy w 2011 r War Horse, historia chłopca z Devonshire, wychowywanego przez niego ogiera, ich rozłąki podczas I wojny światowej i ostatecznego ponownego spotkania. Na podstawie powieści Michaela Morpurgo powstało niezwykle udane i stylizowane przedstawienie teatralne. Z kolei Spielberg poddał powieść w pełni hollywoodzkiej obróbce, kręcąc zdjęcia lokacyjne w luksusowej stylizacji studia z lat 40. Jak wiedzieli Dickens, Griffith i Puccini, sentymenty popchnięte na wyżyny mogą być przytłaczające, mogą oferować katharsis, które obiecuje wielka sztuka. Są momenty w War Horse które należą do tego towarzystwa: poszarpane ostrze wiatraka przejeżdżającego przed kamerą dokładnie w chwili, gdy dwaj niemieccy bracia, próbujący uciec przed czekającą ich rzezią, zostają straceni; przerażony młody żołnierz w okopach wołający cicho do przyjaciela z lat młodzieńczych, gdy gaz musztardowy spowija go jak mgła; koń stojący pośród trupów pola bitwy, owinięty drutem kolczastym, jakby był końskim Chrystusem, a to była jego Męka

Nie było nic równie wielkiego i śmiałego w Bridge of Spies lub Post, a jednak każdy z nich sprawiał, że czułeś, że wróciłeś do czasów, kiedy o filmach myśleliśmy jako o „filmach”, a nie tylko o harmonogramie wydawniczym poszczególnych filmów. Spielberg wyreżyserował każdy obraz z pewnością starego zawodowca, który wiedział, że hollywoodzka stylizacja, a nawet stylizacja emocji, które portretują hollywoodzkie filmy, to sposób mówienia o prawdziwym świecie – sposób, w jaki dorośli rozmawiają z innymi dorosłymi lub z dziećmi, które chciały być dorosłe. I te filmy, jeden dotyczący zimnowojennych machinacji między USA i ZSRR, drugi opisujący determinację gazety, by przeciwstawić się Białemu Domowi Nixona i opublikować Pentagon Papers, były cholernie zabawne. Czułeś się jak na prawdziwej imprezie, a nie jak na zajęciach z wiedzy obywatelskiej.

Ale to właśnie łatwe opanowanie tych filmów sprawiło, że West Side Story taki szok. Oto weteran reżyserii, teraz po siedemdziesiątce, z pewnością siebie pokazał wszystko, czego się nauczył o tym, jak zrobić film dopracowany i zabawny, i jak bez wysiłku porwać publiczność. Ale Spielberg pokazał też rozmach młodego wirtuoza, który korzysta z okazji, by pokazać, na co go stać

Nikt nie był bardziej zaskoczony niż ja. Nie jestem ani fanem filmu z 1961 roku, braterskiego zarzutu, który jest zarówno sztywny, jak i zawiesisty, ani samego musicalu. Dla mnie uznana partytura Bernsteina i Sondheima nie sygnalizuje nic innego, jak śmierć amerykańskiego musicalu – swing jazzu, który leżał u podstaw wszystkich wielkich musicali, zamieniony na wysokotonową pompatyczność sali koncertowej, dowcip, luz i romantyczny brak szacunku Tin Pan Alley zamieniony na recytatyw europejskiej piosenki artystycznej

west side story

Scena z filmu „West Side Story” z 2021 roku, jednego z arcydzieł Spielberga

  5 Technicznych wskazówek SEO, które pozwolą Ci przezwyciężyć częste pułapki rankingowe
20th Century Studios

Nie zostawiłem Spielberga i Kushnera West Side Story wierząc, że widziałem wielki amerykański musical, wiedziałem jednak, że widziałem wielki amerykański film. Ponad sześćdziesięcioletnia przerwa od premiery broadwayowskiego spektaklu pozwoliła Spielbergowi na przedstawienie przeszłości jako miejsca stylizowanego. Zniknął wizualny dysonans filmu z 1961 roku, z jego śmiesznym widokiem chórzystów skaczących w powietrze, gdy przejeżdżali obok słupów ogłoszeniowych. Wersja Spielberga rozpoczyna się od ujęcia przez kamerę rozległego widoku tego, co kiedyś nazywano „oczyszczaniem slumsów”, a kończy na znaku informującym nas, że patrzymy na przyszłą siedzibę Lincoln Center. To czysto punkowy gest, Spielberg i Kushner kładą rasowe i kulturowe przemieszczenie, którego będziemy świadkami tuż przy drzwiach świątyni, w której czci się takie tuzy jak Bernstein i Sondheim

This West Side Story dał ci dokładnie to, czego potrzebowałeś, aby być emocjonalnie przytłoczonym: ogromnie pociągających młodych kochanków, o których wierzyłeś, że umrą bez siebie; poczucie świata, które pozwala na okrutne spojrzenie na nowe możliwości, podczas gdy mury zamykają się; i, zamiast let-all-men-live-as-brothers dreck z wersji z 1961 roku, zakończenie, w którym życia są zdruzgotane, a gorycz zakorzeniła się i nikt nigdy nie będzie już w porządku. Jest to, być może, najbliższy amerykańskiemu musicalowi filmowemu noir, jaki kiedykolwiek powstał

To był film o gentryfikacji Nowego Jorku, ale także o gentryfikacji amerykańskich filmów. Czy jest jakiś sposób, by nadal udawać, że główny nurt amerykańskiego kina służy komukolwiek poza MBA prowadzącymi studia i konglomeratami, które są ich właścicielami? Filmy głównych studiów to teraz niewiele więcej niż superbohaterowie, fantasy i wszelkiego rodzaju franczyzy. Od scenarzystów nie oczekuje się już spójnej historii, a jedynie łączenia momentów widowiskowych, które w większości nie są nawet aranżowane przez uznanego reżysera, ale przez ekipy od efektów specjalnych. (The Post powstał w ciągu miesiąca, w którym inny film Spielberga był w tym czasie realizowany, Ready Player One, pracował nad nim zespół ds. efektów)

  Najlepsze żarty roku 2022 (jak dotąd) udowadniają, że można się śmiać, nawet gdy jest się smutnym

Biorąc na siebie materiał, który, niezależnie od tego, co o nim myślisz, jest uznanym kamieniem milowym amerykańskiej kultury, i kręcąc go w majestatycznych widokach rozpadającego się miejskiego krajobrazu, i długich, nieprzerwanych ujęciach, które suną wśród i pomiędzy tancerzami na podłodze sali gimnastycznej, i przez zapewnienie tego rodzaju zbliżeń, które nadają romantycznym bohaterom topniejący blask, taki, który sprawia, że czujesz, iż kamera sama się zakochuje, Spielberg deklarował, że nasza filmowa przeszłość była – i że nasza filmowa teraźniejszość powinna być – czymś więcej niż gloryfikowanym badziewiem z zestawu elektronicznego, któremu poddały się studia. To była tradycja jako bunt. A jego porażka kasowa sprawiła, że wielu znanych mi ludzi, którym zależy na filmach, zastanawiało się, czy główny nurt filmowy, jaki znamy, jest martwy?

recenzja fabelmanów

W scenie otwierającej m.in The Fabelmans, sześcioletni Sammy Fabelman (w środku) zostaje zabrany przez swoich rodziców (Paul Dano i Michelle Williams, po lewej i prawej stronie, odpowiednio), aby zobaczyć swój pierwszy film – i jest zafiksowany

Dzięki uprzejmości Universal Pictures

Najmocniejsze elementy m.in Fabelmany subtelnie przekazuje, czym dla Spielberga było dorastanie w Ameryce, w której filmy były częścią tkanki życia publicznego. W scenie otwierającej film, sześcioletni Sammy Fabelman (Matteo Zoryon Francis-DeFord) zostaje zabrany przez rodziców (Paul Dano i Michelle Williams) na cyrkową epopeję Cecila B. DeMille’a, The Greatest Show on Earth. To jego pierwszy film i jest przerażony; nie jest pewien, czy spodoba mu się przebywanie w ciemności. (Martwiłem się o to samo, co trzylatek zabierany do Mary Poppins.) Oczywiście jest zafiksowany, tak zafascynowany sceną zderzenia lokomotywy z unieruchomionym samochodem, że czuje się zmuszony do odtworzenia jej, i sfilmowania, za pomocą własnych zabawkowych pociągów. Ale nie chodzi tylko o to, co widzi Sammy, ale także o to, co Spielberg pokazuje nam z popkultury, w której się kształci. Kino w New Jersey jest duże i ozdobne, ludzie ustawiają się w kolejce, by wejść do środka, a nie tylko płyną z zarezerwowanym biletem, i wszyscy są ubrani jak na nocne wyjście. To, najwyraźniej, jest coś więcej niż siedzenie w salonie i oglądanie telewizji. O tym, co się zmienia, można przekonać się w scenie rozgrywającej się zaledwie dziesięć lat później, gdy szesnastoletni Sammy (Gabriel LaBelle), mieszkający teraz w Arizonie, idzie z kumplami na seans filmu Johna Forda The Man Who Shot Liberty Valance. To mniejsze kino, już zdradzające oznaki przyszłego niechlujstwa, tylko kilka osób jest rozproszonych na widowni, a Sammy musi ciągle przesuwać się bliżej ekranu, żeby uciec od pogawędek swoich przyjaciół. Film wciąż się rozkręca na dużym ekranie, ale jest na najlepszej drodze, by stać się widowiskiem

The Fabelmans opowiada oczywiście o tym, jak młody Sammy odkrywa, że te cienie mają dla niego tyle samo powabu, co prawdziwe życie, jak zaczyna kręcić z przyjaciółmi swoje własne, coraz większe filmy i jak zmaga się, gdy ta rzecz, którą kocha, odkrywa przed nim świat, którego nie jest w stanie kontrolować. Sammy mieszka z trzema siostrami, a jego ojciec Burt (Paul Dano), techniczny geniusz, którego ambicje i talenty pozwalają mu zdobywać coraz bardziej znaczące stanowiska, najpierw w Arizonie, a potem w południowej Kalifornii, jest dobrym i porządnym człowiekiem, ale nie potrafi przezwyciężyć pewnej bierności i dystansu w życiu rodzinnym. Najlepiej czuje się w domu ze swoimi gadżetami. Matka Sammy’ego, Mitzi (Michelle Williams), to rodzinna artystka, niegdyś aspirująca pianistka koncertowa, która spakowała swoje ambicje. Paznokcie Mitzi, długie i lakierowane, klikają na klawiaturze, gdy gra, co jest miłym szczegółem sygnalizującym, jak porzuciła swoją pasję dla roli gospodyni domowej i matki z lat 50. Ale nie do końca. Jej upór w używaniu papierowych obrusów, talerzy i plastikowych naczyń – pod koniec posiłku po prostu pakuje to wszystko do śmieci – jest oznaką kogoś, kto uznał, że prace domowe to strata energii. A uderzający blond Louise Brooks bob Williams nosi jest zewnętrznym emblematem tego, co jest łamiące serce w jej występie – znak zdecydowanego bohemy wśród zamożnej kultury klasy średniej lat 50-tych. Jest jeszcze jeden znak tęsknoty Mitzi: najlepszy przyjaciel jej męża Bennie (Seth Rogen), mężczyzna, który zawsze jest w pobliżu, zawsze jest gościem na kolacji lub na rodzinnych wycieczkach. Mitzi jest w nim zakochana, tak jak on jest zakochany w niej. Rogen pięknie gra, oddając przejmujący charakter mężczyzny, którego dobroduszność maskuje jego tęsknotę za kobietą, która zawsze jest tak męcząco blisko. Jest świetny, podobnie jak Dano, który przekazuje jednocześnie, co sprawia, że Burt jest tak dobrym człowiekiem i tak marnym mężem.

  Co stanowi o równowadze fali?

Ale to jest film Williamsa. Zarówno ona, jak i Spielberg mogliby wziąć przykład z tego niemożliwie uroczego wersu w „Sweet Jane” Velvet Underground, „If one of them played the part/they wouldn’t turn around and hate it” Spielberg nie twierdzi, że życie amerykańskiej klasy średniej w latach 50. i 60. było chronionym kłamstwem. Widzi jego żywotność i przyjemności zbyt wyraźnie, by to zrobić. I jeśli Williams przedstawia wersję tego, co Betty Friedan nazwałaby „problemem, który nie ma nazwy”, nie czyni z Mitzi kobiety, która nie czuje radości z dzieci czy małżeństwa, ani takiej, która czuje, że całe jej życie jest kłamstwem. Ból, który widać w spektaklu Williams to kobieta, która pielęgnuje to wszystko i wciąż wie, że to nie wystarcza. Są chwile, kiedy patrząc na szeroko otwartą twarz Williams i jej promienny uśmiech, widzimy tam zarówno radość, jak i udrękę, i aż boli patrzeć na nią.

Spielberg otwarcie mówił o tym, że Mitzi jest jego własną matką, Leah, która opuściła ojca, by być z mężczyzną, którego kochała, Bernie Adler-Bennie w The Fabelmans-gdy Spielberg miał 21 lat. (Przed śmiercią Spielberg powiedział jej o swoim pragnieniu opowiedzenia tej historii; była jak najbardziej za) Gdyby żyła, by zobaczyć The Fabelmans, nie wyobrażam sobie, by czuła, że syn jej nie uhonorował. Spielberg bardzo starannie pokazuje, że młodzieńczy gniew Sammy’ego z powodu miłości matki do Benniego (którą odkrywa w zbłąkanych ujęciach z domowego filmu, które robi podczas rodzinnego biwaku) jest gniewem zbyt młodego chłopca, by zrozumieć, jak miłość, pożądanie i tęsknota robią ze wszystkiego bałagan.

recenzja fabelmanów

Michelle Williams jako Mitzi jest tak ujmująca w The Fabelmans , że wszystko inne nie może się oprzeć wrażeniu braku w porównaniu z nim

Dzięki uprzejmości Universal Pictures

Te momenty są tak silne, że w porównaniu z nimi, młodzieńczy artyzm Sammy’ego i młodzieńcze perypetie po prostu nie są tak pociągające. A jednak to właśnie z tym zostajemy, gdy Mitzi wychodzi z filmu. Film wprowadza pomysł, że Sammy będzie musiał wybrać pomiędzy oddaniem swojej sztuce a oddaniem ludziom w swoim życiu (niestety, poprzez krótkie pojawienie się Judda Hirscha w roli wujka Sammy’ego w groteskowo przesadzonej karykaturze jidysz) i wyraźnie The Fabelmans to sposób Spielberga na uhonorowanie obu. Ale kiedy widzimy Sammy’ego wycofującego się podczas rodzinnej kłótni, by wyobrazić sobie, jak nakręciłby tę scenę, nie kupiłem, że to jakaś wczesna oznaka dystansu niezbędnego w życiu artysty. Wyglądało to na całkiem zrozumiały mechanizm radzenia sobie. A długi fragment w ostatniej trzeciej części filmu, w którym Sammy, świeżo przeszczepiony do zamożnego i WASP-owskiego liceum w Północnej Kalifornii, wpada na trop szkolnych antysemitów, wydaje się przesadzony. Ci nienawidzący Żydów złoci chłopcy to karykatury i to nieszczególnie interesujące. Podczas gdy Sammy stara się udowodnić, że jest mądrzejszy od tych protoaryjskich wysypisk testosteronu, a także dopasować się do otoczenia (zdobywa katolicką dziewczynę, która, co odświeżające, nie oddziela swojej porywczości od miłości do Jezusa), ta część filmu wydawała się zarówno sztampowa, jak i emocjonalnie zagmatwana – ta, która w dwuipółgodzinnym filmie najbardziej wymaga przycięcia

Ale trzeba by było być mingowatą małą duszą, żeby nie dostrzec zachwytu, a czasem i cudowności The Fabelmans. Częścią obecnej drwiny amerykańskich filmów jest to, że jeden z najbardziej udanych i popularnych reżyserów, którzy kiedykolwiek pracowali w tym medium, robi to, co kiedyś byłoby uważane za filmy dla masowej publiczności, a teraz są w zasadzie dla rynku specjalistycznego – rzeczy, na które studia mogą wskazać jako dowód, że nadal są zainteresowane robieniem jakościowych filmów The Fabelmans nie ma zakresu i śmiałości najlepszych dzieł Spielberga z ostatnich jedenastu lat, filmów, które odtwarzają naszą historyczną i estetyczną przeszłość, zapewniając jednocześnie bezpośredni emocjonalny i polityczny związek z naszą teraźniejszością. Jednak to pełne podziwu spojrzenie wstecz jest rozpoznawalne jako praca filmowca świadomego tego, jak medium, które go utrzymało i w którym zajął miejsce obok twórców, których czci, obecnie bezcześci się, redukując filmy do produktów, które mają być skonsumowane i zapomniane

  Search Engine Optimization Expert w Nowym Jorku zapewnia Roofing SEO

Spielberg był zawsze najmniej zbuntowanym, najbardziej tradycyjnym ze swojej generacji amerykańskich filmowców. Klasyczne gatunki były dla niego wystarczająco dobre takie, jakie były. Nie szukał w nich tego, co robili jego rówieśnicy, tacy jak Coppola i Scorsese, De Palma i Altman, czyli wykorzystania westernów, filmów gangsterskich, horrorów, a nawet musicali do wprowadzenia politycznych, historycznych i osobistych realiów, do których system studyjny nie pozwalał filmom odnosić się bezpośrednio. A jednak właśnie teraz Spielberg ma szczególnie ostrą wizję naszej historii i tego, jak jedno z największych osiągnięć kulturalnych jego kraju, chwała kina popularnego, jest na skraju wymazania

Wyzywającym zwycięstwem tego późnego okresu kariery Stevena Spielberga jest to, że robi filmy, i to lepiej niż kiedykolwiek, dla publiczności, która może już nie mieć pojęcia, jak je oglądać, publiczności, dla której widok dwóch rozmawiających osób, albo sceny z ujęciami trwającymi dłużej niż dwie sekundy, to jakiś archaiczny, nieprzenikniony język. Spielberg nie stał się zgorzkniałym starcem (jak Godard, który użył Spielberga jako biczownika reprezentującego zepsucie amerykańskiego kina, sugerując, że Spielberg oszukał wdowę po Oskarze Schindlerze i że ukradł prawa do świadectw ocalałych z Holokaustu, które sfilmowała jego Fundacja Shoah), ale stał się reprezentantem tego, jakim zagrożeniem dla skorumpowanego, ustanowionego porządku może być pamięć kulturowa. Spojrzenie wstecz nie zawsze jest nostalgią. Czasami jest to sposób na ukazanie tandety teraźniejszości, którą wszyscy tak biernie akceptujemy.

Ta treść jest importowana z OpenWeb. Możesz być w stanie znaleźć tę samą treść w innym formacie, lub możesz być w stanie znaleźć więcej informacji, na ich stronie internetowej.

Najchętniej czytane

Coinbase NFT Pauses Creator Drops na swoim rynku

Coinbase NFT niedawno podjęło decyzję o wstrzymaniu zrzutów twórców, powodując zamieszanie i spekulacje wśród społeczności NFT. Pomimo pauzy, Coinbase podkreślił, że jego rynek NFT...

Jakie są różnice między Protostomes i Deuterostomes?

Jakie są różnice między protostomami a deuterostomami?Protostomy to prymitywne bezkręgowce, natomiast do deuterostomów zaliczamy chrzęstnoszkieletowe i szkarłupnie. Główna różnica między protostomami i deuterostomami polega na tym, że blastopory u protostomów są rozwinięte w usta, podczas gdy blastopory u deuterostomów są rozwinięte w otwór odbytowy.Czy ludzie mają Blastopory?Ludzie należą do podklasacji zwierząt zwanych deuterostomami (lub drugorzędowcami).

Jaki jest wzór dwutlenku azotu?

Jaki jest wzór dwutlenku azotu?NO2Jakie są główne źródła tlenków azotu?Źródła. Tlenki azotu powstają w procesach spalania, częściowo ze związków azotu w paliwie, ale głównie przez bezpośrednie połączenie tlenu atmosferycznego i azotu w płomieniach. Tlenki azotu są produkowane naturalnie przez wyładowania atmosferyczne, a także w niewielkim stopniu przez procesy mikrobiologiczne w glebach.Które z nich jest największym

Seks, miłość i sztuka na przedmieściach

Każdy produkt został starannie wyselekcjonowany przez redaktora Esquire. Za te linki możemy otrzymać prowizję.LISA KERESZITo dziwna rzecz, mieszkać w życiu, którego nigdy byśmy...

Jason Bateman niesłusznie rozbudza moje nadzieje na 5. sezon Ozark

Ta historia zawiera spoilery do czwartego sezonu, części drugiej Ozark.Po śledzeniu Ozark przez pięć wspaniałych, pełnych niepokoju lat, podzielę się z wami tym, co...

Dlaczego planety zewnętrzne zachowują lekkie gazy?

Dlaczego planety zewnętrzne zachowują lekkie gazy?Cztery planety znajdujące się najdalej od Słońca to planety zewnętrzne. Ponieważ wewnętrzne planety nie miały wystarczającej masy, aby utrzymać te lekkie gazy, ich wodór i hel odpłynęły w przestrzeń. Słońce i masywne planety zewnętrzne miały wystarczającą grawitację, aby powstrzymać wodór i hel przed odpłynięciem.Dlaczego zewnętrzne planety są jaśniejsze?Planety świecą w

Jak długo trwa budowa domu przemysłowego?

Jak długo trwa budowa domu produkcyjnego?Zazwyczaj trwa to około czterech miesięcy od zamówienia domu do wprowadzenia się do domu. "Ale rzeczywisty czas budowy domu wyprodukowanego w fabryce to zaledwie kilka dni" - mówi Bowersox. "Efektywność budowy jest wielką zaletą procesu budowy w fabryce" - kontynuuje Bowersox.Jak długo trwa budowa domu w Clayton?Nasze domy produkcyjne i

Dlaczego roztwór koloidalny różni się kolorem?

Dlaczego roztwór koloidalny różni się kolorem?Kolor roztworu koloidalnego zależy od wielkości cząstek koloidalnych w nim obecnych. Większe cząstki absorbują światło o większej długości fali i dlatego przepuszczają światło o mniejszej długości fali.Jakie są dwa składniki roztworu koloidalnego?Składnikami roztworu koloidalnego są faza rozproszona i ośrodek dyspersyjny. Składnik podobny do rozpuszczalnika lub rozproszone cząstki w koloidzie tworzą

Czym jest X w wyrażeniu algebraicznym?

Czym jest X w wyrażeniu algebraicznym?Zróbmy przegląd terminologii używanej w wyrażeniu algebraicznym: Na przykład, x jest naszą zmienną w wyrażeniu: 10x + 63. Współczynnik to wartość liczbowa używana razem ze zmienną. Na przykład, 10 jest zmienną w wyrażeniu 10x + 63. Stała to termin, który ma określoną wartość.Jak znaleźć wyrażenia algebraiczne?Aby ocenić wyrażenie algebraiczne, musisz

Jak gorąco jest we Florencji w maju?

Jak gorąca jest Florencja w maju?Pogoda we Florencji: najlepszy czas na wyjazd do FlorencjiMONTHAVG HIGHSAVG LOWSApril65°F (18°C)45°F (7°C)May74 °F (23 °C)52°F (11°C)June81°F (27°C)58°F (14°C)July88°F (31°C)63°F (17°C)Jaka jest najlepsza lokalizacja na pobyt we Florencji we Włoszech?Jeśli chcesz być w samym sercu Florencji, sugerowałbym pobyt w dowolnym miejscu pomiędzy Piazza San Marco na północy, Piazza Santa Croce

Pozostałe newsy

Coinbase NFT Pauses Creator Drops na swoim rynku

Coinbase NFT niedawno podjęło decyzję o wstrzymaniu zrzutów twórców, powodując zamieszanie i spekulacje wśród społeczności NFT. Pomimo pauzy, Coinbase podkreślił, że jego rynek NFT...

Steve Aoki x Stoopid Buddy zapowiadają Web3 Stop-Motion Series

Steve Aoki i Seth Green łączą się z platformą treści web3/NFT ShibuyaXYZ, aby ogłosić interaktywny, tworzony przez społeczność serial poklatkowy zatytułowany "Dominion X: Level...

Firmy kryptowalutowe kontynuują zwolnienia i redukcję zatrudnienia do stycznia 2023 r

W morzu zwolnień tech, firmy Crypto również odczuwają ciepło tak daleko w styczniu 2023 roku. Co najmniej 14 firm kryptowalutowych ogłosiło zwolnienia, z ponad...

PROOF of Conference: Wszystko, co musisz wiedzieć

Top Blue-Chip NFT marka PROOF ogłasza "Proof Of Conference" - wielodniowe wydarzenie celebrujące wszystko co związane z web3. Wydarzenie łączy sztukę, kulturę, społeczność i...

Rug Radio PFP NFTs z Cory Van Lew Mint w poniedziałek 6

Fani Rug Radio, przygotujcie swoje cyfrowe portfele na drop PFP NFT projektu we współpracy z Cory Van Lew! Nowe przedmioty kolekcjonerskie pojawią się 6...